Dzieci rok po roku - zazdrość

To nieprawda, że półtoraroczne dziecko jest za małe by być zazdrosne.

Jest zazdrosne a do tego niewiele rozumie. Swoim małym serduszkiem źle odbiera płacz młodszego. Myśli zapewne, że dzieje się mu krzywda. Nie rozumie także tego, że dziecie przy cycu robi jedynie "mniam mniam".
U nas zazdrość objawiała się na dwa sposoby: płacz w kącie lub po kilkunastu dniach zwracanie na siebie uwagi przez np. zwalanie wszystkiego co wcześniej absolutnie nie leżało w kręgu zainteresowań, ogólnie niegrzeczne zachowanie, plucie jedzeniem, uciekanie na placu zabaw itd.

Musiały także spać osobno. W nocy córkę budził dosłownie każdy dźwięk dochodzący z łóżeczka brata.

Płacz minął gdy tłumaczyłam,że braciszkowi nie dzieje się krzywda. Gdy płakał podchodziłam z uśmiechem i pozytywnie reagowaliśmy na wołanie synka;-)

Kosztem niestety nieumytych naczyń każdą wolną chwilę poświęciłam starszej córce.

Starałam się także maksymalnie ją usamodzielnić. Wszelkie potrawy, które nie zrobiły by sajgonu w chacie jadła sama (oczywiście w ciuszkach przeznaczonych do ubrudzenia). Miała w tym czasie frajdę a ja chwilę wolnego - czasami udawało mi się jednocześnie nakarmić małego.

Córka powoli oswaja się także z tym, że młody budzi się w nocy na jedzenie. Jeszcze śpią osobno ale coraz częściej z otwartymi drzwiami czyli większość słychać.

Teściowa radziła także robić dziecku bajerę pod tytułem pomóż mamie w opiece nad bratem. Jednak córka brała to co miała np. podać mamusi i uciekała;P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz